sobota, 28 kwietnia 2012

Rozdział 6 #

       Obudziłam się w wspaniałym humorze. Leżałam myśląc o naszym związku. O tym jak powiedzieć tacie, że jestem z Harrym? Jak zareaguje? Ehh.. najpierw muszę go przeprosić za moje zachowanie. Wstałam z łóżka i zobaczyłam, że moje przyjaciółki jeszcze śpią. Nie budząc ich weszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Postanowiłam założyć dzisiaj to : http://www.photoblog.pl/meininspiration/99039517/014.html . Zrobiłam delikatny makijaż i zrobiłam dwa warkocze. Wróciłam do pokoju. Zaścieliłam swoje łóżko i telefon schowałam do kieszeni spodenek. Okulary założyłam i wyszłam z pokoju. Udałam się do pokoju taty, który mieścił się 3 pokoje dalej. Zapukałam i słysząc proszę. Weszłam.
- Cześć tato.- powiedziałam z lekkim uśmiechem.
- Cześć kochanie.- powiedział i wrócił do pisania czegoś na swoim laptopie.
- Możemy porozmawiać?- zapytałam siadając obok niego na łóżku. Ojciec kiwnął głową na tak. Więc wzięłam głęboki wdech i patrzyłam na swoje palce.- Chciałabym cię przeprosić za swoje zachowanie. Nigdy się tak nie zachowywałam i wiem, że zabolało cię to. Musisz zrozumieć tato, że mam 15 lat. Za 3 miesiące będę miała 16 i musisz się pogodzić z tym, że będę miała chłopaka, że się zakocham. Będą to pewnie związki, które nie przetrwają długo, ale w końcu natrafię na takiego chłopaka z którym będę spędzała resztę swojego życia. Zrozum, że i tak nie miałam chłopaka przez zasady, które wymyśliłeś wobec mnie. Od odejścia mamy wiele się zmieniło. Nic nie jest tak jak dawniej tato. Nie mogę chodzić na koncerty, nie mogę mieć chłopaka, a gdy przyjaciel nocuje u mnie w domu ty robisz z tego wielką aferę. Tato daj mi więcej swobody. Pozwól mi chodzić na koncerty. Mieć chłopaka. Proszę cię.- powiedziałam i spojrzałam na tatę.
- Zrozum, że jesteś moją córeczką i boję się o ciebie. Chcę dla ciebie jak najlepiej.  Chcę cię chronić. Chcę żebyś była szczęśliwa.- powiedział i lekko się uśmiechnął.
- Nie pozwalanie mi mieć chłopaka i wychodzenie na koncerty nie sprawi, że będę szczęśliwa tato.- odpowiedziałam i poczułam, że dzwoni mi telefon. Spojrzałam na wyświetlacz. Harry <3. Nie mogłam odebrać więc schowałam go z powrotem do kieszonki w spodenkach.
- Masz rację, ale naprawdę się o ciebie boję.- powiedział i przytulił mnie.
- Rozumiem, ale to znaczy, że mogę mieć chłopaka?- zapytałam i zrobiłam maślane oczka.
- Ale taki, którego zaakceptuję i będę się z nim dobrze dogadywał.- odpowiedział tato.- A  zapomniałbym muszę wyjść na 3h na spotkanie. Spotkajmy się wieczorem w restauracji tej co ostatnio dobrze? O 18:30. Pasuje?- zapytał po chwili patrząc na mnie.
- Jasne. Jeszcze raz dziękuję.- odpowiedziałam i pocałowałam tatę w policzek. Wyszłam z jego pokoju, a w korytarzu natknęłam się na Harrego.
- Cześć Kochanie.- powiedział całując mnie w usta.
- Hej.- powiedziałam i przytuliłam się do chłopaka.
- Dzwoniłem do ciebie. Czemu nie odebrałaś? Martwiłem się.- powiedział loczek łapiąc mnie za rękę.
- Akurat rozmawiałam z tatą i nie chciałam aby się w tamtej chwili dowiedział, że mam chłopaka.- odpowiedziałam i poczułam wibrację w swoim telefonie. Wyciągnęłam go i zobaczyłam, że dostałam sms od Lauren.


    „ Nie wiedzieliśmy gdzie się podziałaś. Harry powiedział, że cię znajdzie. My udaliśmy się na zakupy. Jak chcecie dołączcie do nas. Chyba, że chcecie zostać sami :D.


                                                                 Lauren <3”

Szybko odpisałam i schowałam telefon do kieszeni.
- To co robimy?- zapytałam i spojrzałam na chłopaka.
- Idziemy na spacer.- odpowiedział loczek i chwycił moją dłoń.

Oczami Seleny :

   Chodziliśmy od sklepu do sklepu szukając fajnych ciuchów. Kupiłam sobie kilka bluzek i sukienkę.
Wczoraj w restauracji zbliżyłam się do Nialla z czego się cieszę. Tym słodkim blondynie podobają mi się jego niebieskie oczy. Jego charakter. To jak mówi. Jak się porusza. Nie wiedziałam co zrobić aby być z nim. Z rozmyśleń wyrwał mnie głos blondyna.
- Sel może się przejdziemy?- zapytał. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać po tej rozmowie, ale kiwnęłam głową na tak i poszłam razem z chłopakiem. Wyszliśmy z galerii i spacerowaliśmy ulicami Hiszpanii. Rozmawialiśmy i śmialiśmy się i niby wszystko było fajnie. Jednak dzisiaj Horan nie był tym chłopakiem co zwykle. Był spięty? Zdenerwowany? Tak na pewno był zdenerwowany. Tylko czym. Nie mogłam wyciągnąć z niego nic. Więc szliśmy dłuższą chwilę w ciszy, żadne z nas nie miało chyba odwagi zacząć jakiegoś tematu. Kilka dni temu, gdy poznałam Nialla bliżej zaczął mi się podobać. Może to dziwne. Ludzie mogą pomyśleć, że chcę być z nim dla sławy. Wszystkie fanki będą tak myślały. Sama tak myślałam jak widziałam go w Internecie na zdjęciach z jakimiś dziewczynami. Można być fanką swojego ulubionego zespołu. Mieć swojego idola i myśleć, że wie się o nim wszystko. Lecz tak naprawdę nie wiemy o swoim idolu najważniejszych rzeczy. Nie wiemy jak zachowuje się poza kamerami. Jaki jest na co dzień. Jak wygląda zaraz po przebudzeniu. Jak wygląda kiedy śpi. Jak wygląda gdy kładzie się spać. Co robi w wolnym czasie gdy nie spędza czasu z przyjaciółmi czy rodziną. Tysiące myśli chodzących mi po głowie nie dawały i spokoju. Tak Kocham go. Jestem tego pewna. Ehh tylko on może mieć każdą.. A ja co? Kim ja jestem? Jestem nikim…
- Sel czy ty mnie w ogóle słuchasz ?- zapytał Horan stając przede mną.
- Przepraszam Niall zamyśliłam się.- odpowiedziałam i nieśmiało uśmiechnęłam się.
- Posłuchaj nie wyciągnąłem cię tutaj bez przyczyny. Chciałem się zapytać czy pójdziesz ze mną dziś na kolację?- zapytał chłopak, a co ja zrobiłam? W duchu skakałam z radości, ale musiałam jakoś powstrzymać się od rzucenia się chłopakowi na szyję, krzycząc : „ Tak Niall spełniłeś moje marzenie. Zawsze chciałam iść z tobą na kolację!”. Uśmiechnęłam się tylko.
- Z wielką przyjemnością.- powiedziałam patrząc chłopakowi w oczy. Dlaczego on musi mieć takie cholernie piękne oczy? Od kiedy pamiętam mam słabość do błękitnych oczu. Szliśmy jeszcze jakiś czas po parku. Rozmawiając praktycznie o wszystkim. Od mojej odpowiedzi, Niall stał się normalny. Żartował i nawet co mnie nie zdziwiło musieliśmy wstąpić po żelki do sklepu. O 16:30 wróciliśmy w świetnych humorach do hotelu. Na kolację, znaczy randkę byliśmy umówieni na 19:00. Miałam jeszcze trochę czasu, ale bardzo zdenerwowana stałam w windzie z Horankiem.  Winda stanęła, a koleś w niej oznajmił, że jesteśmy z 6 piętrze. Wyszliśmy i udaliśmy w kierunku mojego pokoju. Stanęliśmy przed drzwiami.
- To do zobaczenia.- powiedział całując mnie w policzek.- przyjdę punkt o 19.
- Tak do zobaczenia.- odpowiedziałam z wielkim uśmiechem i weszłam do pokoju. A raczej wleciałam do pokoju. Krzycząc jak wariatka, że idę na randkę z Niallem Horanem.  Od razu chwyciłam na telefon i wybrałam numer Klaudii.

Oczami Klaudii:
 
     Właśnie w parku spotkaliśmy resztę znajomych, którzy wracali z zakupów. Nie było z nimi Seleny i Nialla. Od razu miałam myśl, że Horan zabrał ją na randkę.  Szliśmy w kierunku hotelu gdy przypomniało mi się o kolacji na którą mieliśmy iść.
- Słuchajcie. Idziemy na kolację .- powiedziałam uśmiechnięta i spojrzałam na przyjaciół.
- Po co ?- zapytał Zayn patrząc na mnie dziwnie.
- No wiesz pff. Gdyby był tu Niall na pewno by się ucieszył, ale nie to nie. Nikt ci nie każe iść.- powiedziałam i ruszyłam w kierunku hotelu.
- Klaudia.- usłyszałam głos przyjaciółki za sobą.
- Co ?- zapytała odwracając się w jej stronę.
- Serio jesteś na niego obrażona?- odpowiedziała pytaniem na pytanie patrząc na mnie, a za chwilę na chłopaków idących za nami.
- Przestań. Znasz mnie i wiesz, że o bele co się nie obrażam.- odpowiedziałam i uśmiechnęłam się lekko w stronę chłopaków.  W tym momencie usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Wyciągnęłam go z kieszeni spodenek i  odebrałam.
- Hallo?
- Słuchaj szukaj Lauren i za 5 minut w pokoju.
- Ale co się stało?
- Idę na randkę z Niallem.
- Serio?
- Serio. Nawet nie wiesz jak się cieszę.
- Proszę pośpieszcie się nie wiem co mam ubrać.
- Będziemy za parę minut.
- Ok.
 Nacisnęłam czerwoną słuchawkę i schowałam telefon do kieszeni.
- Sel idzie na randkę z blondaskiem! – krzyknęłam na całe gardło jak głupia. Cieszyłam się ze szczęścia przyjaciółki. Chciałabym żeby ułożyło się im, a tak samo ułożyło się Lauren i Zaynowi.
- Nasz Nialler idzie na randkę ? – zapytał Zayn patrząc to na mnie to na Lauren.
- A co zdziwiony ?  Też byś zaprosił jakąś dziewczynę na randkę, a nie marnuje się taka jedna.- powiedziałam i uśmiechnęłam się pod nosem. Lauren szturchnęła mnie lekko w ramię. Dla niej było to lekko.
- Ałłłaaaa.. Za co to ?- zapytałam łapiąc się za ramię, które serio trochę bolało.
- Wiesz za co.- odpowiedziała i spojrzała zarumieniona na Zayna, który cwaniacko uśmiechał się do niej.
- O 18:30 widzimy się w restauracji tej co ostatnio. WSZYSCY .- podkreśliłam ostatnie słowo i pociągnęłam dziewczynę do hotelu.  Po 3 minutach byłyśmy w pokoju, który zdecydowanie nie przypominał naszego zanim z niego wyszłyśmy. Wszystkie ciuchy leżały na podłodze a na środku w ręczniku stała Selena.
- Matko co tu się stało?- zapytała Lauren śmiejąc się z tego co widzi. Ja również poszłam w jej ślady i zaczęłyśmy się śmiać.
- Fajnie się bawicie?- zapytała lekko wkurzona dziewczyna widząc nas śmiejące się.
- Już już pomagamy.- odpowiedziałyśmy w tym samym czasie i poszukałyśmy sukienki na randkę Sel z Niallem.
- Ubieraj.- powiedziałam podając przyjaciółce zestaw składający się z  sukienki przed kolano, wysokich jasnych szpilek, złotego paska i torebki z cekinami, która ładnie pasowała do całego kompletu. Wyglądała tak : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/115208913 .
- I jak?- zapytała dziewczyna wychodząc z łazienki.
- I jak? Wyglądasz świetnie.- powiedziałyśmy z Lauren z uśmiechami na twarzy.
- Na pewno będzie razem.- dodałam po chwili.
- Siadaj trzeba zrobić fryzurę. – powiedziała Lauren i zaczęła kręcić włosy Selenie. Ja w tym czasie poszłam szykować się na kolację z tatą. Wzięłam szybki prysznic, zrobiłam delikatny makijaż i postanowiłam ubrać to :  http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/119186469 . Włosy zostawiłam rozpuszczone. Wyszłam z łazienki i patrzyłam na zdenerwowaną Seleną, która nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Po 30 minutach z łazienki wyszła Lauren, która ubrana była tak : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/121219263 .  Po chwili spojrzałam na zegarek.
- Lauren spadamy jest 18:15.- powiedziałam i pośpieszyłam przyjaciółkę.- A ty się nie martw będzie dobrze i pamiętaj- zaczęłam i spojrzałam na Selenę. – Powiedz tak.- dodałam po chwili i z uśmiechami na twarzy wyszłyśmy z pokoju.  Przed hotelem spotkałyśmy chłopaków i razem z nimi udaliśmy się do restauracji na spotkanie z moim i Justina ojcem.


__________________________________________________________

Oto pojawił się 6 rozdział ; ))
I jak podoba się wam ? ;>
Ja jestem z niego nawet zadowolona ; p

W następnym rozdziale, będzie rozmowa z ojcem Klaudii i Justina. Dowie się, że dziewczyna ma chłopaka, ale czy go zaakceptuje? Dowiecie się czytając następny rozdział, który pojawi się mooożliwe, że w poniedziałek.

Miałabym do was prośbę.
Jeżeli czytacie opowiadanie.. to pozostawice po sobie komentarz.
Nie musi być niewiadomo jaki długi. Może być nawet krótki.
Ale to dla mnie naprawdę ważne, ponieważ chcę wiedzieć ile osób czyta to opowiadanie.

Rozdział pisany przy : Far East Movement ft. Justin Bieber - Live My Life <3

Czekam na komentarze pod tym rozdziałem ; *

Pozdrawiam <3

7 komentarzy:

  1. wspaniały rozdział :)
    nie mogę się doczekać następnego ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały. :)
    Zapraszam:
    http://bloogcosmiclove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. zajebisty !!!! jej masz talent, to jest jeden z moich ulubionych blogów, mam nadzieje że ojciec Klaudii zaakceptuje Harrego :D czekam z niecierpliwością na następny ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę cudowny blog, jeśli chcesz(napisz mi na blogu) to dodam ciebie do obserwowanych. Zapraszam także do mnie na http://najamajke.blogspot.com/
    /Streszczenie/ Vanessa razem ze swoją przyjaciółką Alexis wyjeżdżają na wycieczkę na Jamajkę. Poznają tam Ziggiego i Billego, z którymi się wiążą. Przeżywają mnóstwo przygód i postanawiają wybrać się na kolejną wycieczkę z chłopakami. Lecą do słonecznej Brazylii, miasta Santos. Po przyjeździe Vanessa czyta sms'a Ziggiego, w którym tajemniczy "nikt" prosi o spotkanie. Van postanawia śledzić swojego chłopaka i zauważa kłótnie połączoną z namiętnymi pocałunkami, to oznacza koniec ich w związku. Wracając do pokoju na schodach spotyka Billego, który mówi jej, że Alexis zdradzała go z Ziggym. Vanessa błąkając się po ulicach Santosu spotyka Neymara, piłkarza tamtejszej drużyny. Razem wyruszają w podróż do Hiszpanii na mecz FC Santos - FC Barcelona. Podczas pobytu w kawiarni spotykają.... no właśnie kogo spotykają!?czytaj!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdział. Podoba mi się jak piszesz ; ))

    Czekam z niecierpliwością na koleny ;D

    Jestem ciekawa reakcji Simona na wieść o tym, że Klaudia jest z Hazzą<3

    POzdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Boski ; )

    Dodaj jak najszybciej 7 rozdzial ; D

    OdpowiedzUsuń